http://i-will-be-your-star.blog.onet.pl/
Otwieram oczy. Ranek. Gdzie ja jestem? Przekręcam lekko głowę w lewą stronę i widzę bukiet kwiatów oraz wodę. Sięgam po szklankę, aby przepłukać usta. Towarzyszy mi straszny ból w okolicach brzucha. Staram się. Nieudolnie. Szklanka spada łukąc się na miliony drobnych elementów. Widocznie nie jestem taka silna, za jaką się uważam. Do sali wbiegają dwie kobiety, rzucają się na pomoc biorąc drugą szklankę i nalewając wody. Jedna podaje mi ją pod same usta, a druga w tym samym czasie zbiera szkło z podłogi
-Pani Grey otworzyć okno? – Pyta jedna z nich odstawiając szklankę na stolik przy moim łóżku. Pani Grey? Kim do licha jest Pani Grey? Próbuję podnieść głowę, aby zobaczyć czy jestem w tym pomieszczeniu tylko z tymi kobietami, ale nagle jedna kładzie mnie z powrotem. Co jest?! Zaczynam się szarpać mimo potwornego bólu. Próbują mnie przytrzymać. Na nic ich trud. Do pomieszczenia wpada mężczyzna, łapie mnie silnymi rękami i przyciska do łóżka.
–Cii, już dobrze Vic, już dobrze.-Szepcze. Kim on jest? Czemu jest taki czuły? Gdzie ja do cholery jestem?! Po chwili wszystkie nerwy ustają, robię się senna a moje ciało bezwładne, zasypiam.
-Czy z nią wszystko dobrze? – Pyta zmartwiony mężczyzna.
-To dla niej wielki szok. Obudziła się drugi raz po prawie pół rocznej śpiączce. Nie spodziewajmy się cudu.-Uśmiecha się jedna z kobiet poprawiając grzywkę.
-Proszę wrócić do siebie i odpocząć. To szpital, Pani Grey jest w dobrych rękach.
-Pani Grey otworzyć okno? – Pyta jedna z nich odstawiając szklankę na stolik przy moim łóżku. Pani Grey? Kim do licha jest Pani Grey? Próbuję podnieść głowę, aby zobaczyć czy jestem w tym pomieszczeniu tylko z tymi kobietami, ale nagle jedna kładzie mnie z powrotem. Co jest?! Zaczynam się szarpać mimo potwornego bólu. Próbują mnie przytrzymać. Na nic ich trud. Do pomieszczenia wpada mężczyzna, łapie mnie silnymi rękami i przyciska do łóżka.
–Cii, już dobrze Vic, już dobrze.-Szepcze. Kim on jest? Czemu jest taki czuły? Gdzie ja do cholery jestem?! Po chwili wszystkie nerwy ustają, robię się senna a moje ciało bezwładne, zasypiam.
-Czy z nią wszystko dobrze? – Pyta zmartwiony mężczyzna.
-To dla niej wielki szok. Obudziła się drugi raz po prawie pół rocznej śpiączce. Nie spodziewajmy się cudu.-Uśmiecha się jedna z kobiet poprawiając grzywkę.
-Proszę wrócić do siebie i odpocząć. To szpital, Pani Grey jest w dobrych rękach.
_________________________________________________________________________________
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz